sobota, 13 maja 2017

Wystrzałowy prezent :)

Dziś chciałabym pokazać Wam ciekawy sposób na zapakowanie autka na prezent, zbliża się Dzień Dziecka myślę, że taki dodatek do prezentu ucieszy każdego chłopca.
Przetestowaliśmy z Michałkiem, otwieranie sprawia dużo frajdy, zobaczcie jakie to efektowne i proste w wykonaniu 😄

Potrzebne nam będą:
*papier do pakowania prezentów
*wstążka
*rolka po papierze toaletowym, ja pomalowałam ją farbkami dla fajniejszego efektu
*confetti zrobione dziurkaczem z kolorowego papieru 
*nożyczki
*autko, czyli nasz prezent 🚗
 Rolkę po papierze toaletowym malujemy farbą, po wyschnięciu przecinamy ją nożyczkami na samy środku pozostawiając ok jednocentymetrowe łączenie.
Papier do pakowania prezentów docinamy do odpowiednich rozmiarów czyli 23x14 cm, przygotowujemy  2 kawałki wstążeczki, confetti oraz autko.
Zawijamy rolkę w papier, związujemy jeden róg papieru za pomocą wstążki, wsypujemy confetti i wkładamy autko, związujemy drugi koniec papieru, dzięki czemu powstaje nam cukierek z niespodzianką 😀
No i teraz najfajniejsze, wręczenie i otwarcie prezentu 😏 Tak jak pisałam dla Michała to była ogromna frajda 😤
P.S. zdjęcia do artykułu wykonała mama 📷.

wtorek, 9 maja 2017

Zadbaj o klimat w swoim aucie :)


Kiedyś klimatyzacja była luksusem. Teraz traktowana jest jako wyposażenie podstawowe i to nie ze względu na ewentualną większą wartość auta przy odsprzedaży, czy też chęć posiadania bogato wyposażonego auta, ale ze względu na bezpieczeństwo. Brzmi to może dość dziwnie, bo przecież dodatkowa chłodnica, sprężarka i przycisk AC na konsoli nie zwiększą szans na uniknięcie obrażeń w razie wypadku. Za to z pełnym przekonaniem twierdzę, że w upalne dni utrzymanie w aucie normalnej temperatury wpłynie pozytywnie na naszą koncentrację i samopoczucie. Przebywanie w jeżdżącej saunie, bez wspomnianego wcześniej magicznego przycisku AC powoduje szybkie zmęczenie a za kółkiem nie jest to pożądany stan.

Żeby jednak klima działała musimy o nią zadbać. Czynnik chłodząc z biegiem czasu ulatnia się przez pory przewodów a wraz z jego ubywaniem spada też skuteczność klimatyzacji. Trzeba także wspomnieć, że do czynnika chłodzącego dodawany jest olej smarujący sprężarkę a jego brak może doprowadzić jej uszkodzenia. Dlatego też warto przynajmniej raz na 2 lata w warsztacie zajmującym się klimatyzacjami samochodowymi sprawdzić szczelność naszej klimy i uzupełnić ilość czynnika chłodzącego.
Panująca w układzie wilgoć jest idealnym środowiskiem do rozwoju grzybów, którymi później oddychamy. Dlatego też warto oprócz okresowego serwisu zadbać o klimatyzację samemu, co nie jest ani skomplikowane, ani też czasochłonne. Klimatyzacja nie lubi długiej bezczynności, dlatego trzeba jej używać także zimą. Włączenie klimy przynajmniej raz w tygodniu na 10-15 minut pozytywnie wpłynie na jej żywotność. Pamiętajmy, że  nie musimy się nią wtedy chłodzić. Klimatyzacja może być włączona z nawiewem ustawionym na wysoką temperaturę. Układ wtedy pracuje, nie koroduje wewnątrz a na dodatek doskonale osusza auto i usuwa parę z szyb. Aby w układzie nie rozwijały się zbyt szybko formy życia, które lepiej zbierać w lesie niż wdychać w aucie, przed wyłączeniem auta wskazanie jest osuszenie układu poprzez włączenie cieplejszego powietrza. Po skierowaniu nawiewu na szybę zobaczymy wtedy, jak pojawia się na niej para „wywiana” z układu. Co kilka miesięcy również we własnym zakresie klimę można dezynfekować. W sklepach motoryzacyjnych a nawet hipermarketach dostępne są za kilkanaście – kilkadziesiąt złotych preparaty usuwające grzyby i pleśnie z układu klimatyzacji.

Aplikacja jest prosta i z reguły polega na włączeniu klimatyzacji oraz maksymalnego nawiewu z obiegiem zamkniętym na około 15 minut. Pojemnik ustawiamy w aucie a środek do dezynfekcji ulatnia się stopniowo.

Ostatnią czynnością, ale mimo to istotną jest wymiana filtra kabinowego (nie mylić z filtrem powietrza dostającego się do silnika) Filtr kabinowy dba o powietrze, którym oddychamy w aucie, niezależnie od tego czy klimatyzacja jest włączona, czy nie.
W zależności od auta, jego wymiana może być dziecinnie prosta i ograniczać się do odpięcia jednej klapki w okolicach schowka przed pasażerem, w innych pracochłonna i wymagająca demontażu podszybia i wycieraczek. Niezależnie od poniesionych nakładów pracy warto regularnie wymieniać filtr, szczególnie gdy zależy nam na jakości powietrza, jakim oddychają podróżujące z nami dzieci. Jeśli do auta zabraliśmy dodatkowo alergika to watro zainwestować w trochę droższy filtr z aktywnym węglem, który neutralizuje alergeny. Filtr ma nas chronić nie tylko przed roztoczami i bakteriami, ale także przez pyłkami. Co oznacza ich wdychanie – każdy alergik lub znający alergika dobrze wie, dlatego też zadbajmy o to czym oddychamy, także w podróży. 
P.S. zdjęcia do artykułu pochodzą z internetu.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Obrazek 3D dla fana motoryzcji - DIY

Dziś chciałam Wam pokazać, jak w łatwy sposób zrobić efektowną ozdobę do pokoju dziecięcego, która spodoba się każdemu miłośnikowi motoryzacji 😉
Do zrobienia obrazu  3D potrzebne będą:
- ramka (ja wybrała biała ramę FISBKO z Ikea 40x50cm za 15,99zł)
-arkusz białego brystolu w rozmiarze zależnym od wielkości ramy (u mnie 40x50cm)
- arkusz czarnego brystolu ok. 40x40cm
- klej magic
- dwustronna taśma klejąca
- nożyczki
- resoraki 5-6 sztuk
Zaczynamy od docięcia arkusz białego papieru do kształtu ramki, z czarnego papieru wycinamy literę imienia dziecka na tyle szeroką, aby zmieściły się na niej dwa pasy ruchu. Za pomocą kleju na literce umieszczamy białe linie przerywane, wycięte z białej kartki. Literę przyklejamy do białego papieru,  a całość do tekturowego tyłu ramy. Radze użyć w tym celu dwustronnej taśmy klejącej, żeby uniknąć pofalowania papieru pod wpływem kleju. Teraz pora na samochodziki 🚗 Michaś wybrał dla mnie uszkodzone modele z zepsutym zawieszeniem, czy powtarzające się w kolekcji pojazdy. Auta będą na stałe unieruchomienie, warto wiec wybrać takie, którymi dziecko już się nie bawi. Do przymocowania samochodów użyłam kleju magic, trzymają się świetnie a ramka wisi już kilka tygodni. Na koniec oprawiamy nasz obraz i wieszamy na ścianie.
Zobaczcie jak super się prezentuje 😁
Miłego tworzenia😏
P.S. zdjęcia zrobiła mama📷

czwartek, 20 kwietnia 2017

Zapnij pasy i koloruj!

Cześć, chciałbym Wam dziś pokazać bardzo fajną kolorowankę, uwielbiam resoraki hot wheels, dlatego właśnie tak bardzo mi się ona podoba 😊
Są w niej nie tylko super auta do kolorowania, ale też naklejki, labirynty, zagadki i wyszukiwanki słowne. Zobaczcie sami 👇
Kolorowanka została wydana przez WYDAWNICTWO OLESIEJUK, http://www.wydawnictwoolesiejuk.pl/ .
Na stronie wydawcy dostępne są inne kolorowanki hot wheels 🚗.
Polecam i pozdrawiam, bawcie się odjazdowo 😀
P.S. Zdjęcia do artykułu wykonała mama.

wtorek, 18 kwietnia 2017

Półka na resoraki - super pomysł :)

Czy Wy też macie problem z przechowywaniem zabawek waszych dzieci? Jak już wiecie mój starszy Syn to fan motoryzacji, więc największym problemem jest dla nas przechowywanie wciąż powiększającej się floty samochodów Michała. Wrzucanie ich do szuflady powoduje, że auta się niszczą, pojawiają się na nich zadrapania i odpryski lakieru, a miejsca na półkach niestety coraz mniej. Dziś pokażę Wam sposób na przechowywanie resoraków, który dodatkowo zachęci Wasze dzieci do samodzielnego sprzątania aut. Tak, tak dobrze czytacie DZIECKO SAMODZIELNIE Z RADOŚCIĄ POSPRZĄTA POKÓJ - marzenie rodziców się spełnia 😊.
Rozwiązaniem naszych problemów z przechowywaniem aut, okazała się półka ciężarówka na resoraki  🚙.
Półka wykonana jest ze sklejki, posiada 110 przegródek na resoraki a zapełniona samochodami bardzo ładnie prezentuje się na ścianie. Jej wymiary to : szerokość 120cm, wysokość 63cm, głębokość 4,5cm, rozmiar miejsca na samochodzik wynosi 3,5cm x 9cm.
Michał bardzo lubi układać na niej auta, segregując je według różnych kategorii: kolorystycznie, markami, typem nadwozia lub stopniem "odlotowości", jest to dla niego dodatkowo super zabawa. Półka jest solidnie i starannie wykonana i  jest bardzo łatwa w montażu, zobaczcie sami.
Polecamy z czystym sumieniem, naszą półkę kupiliśmy u Pana Michała:
https://www.olx.pl/oferta/duza-polka-na-resoraki-polka-na-samochodziki-ciezarowka-CID88-IDgIai1.html
Zdjęcia do artykułu wykonała mama :)

środa, 5 kwietnia 2017

Motoryzacyjne bliźniaki

Cześć, czy lubicie bawić się w odgadywanie marek przejeżdżających ulicą samochodów?
Ja uwielbiam tę zabawę i bardzo często podczas spaceru  lub jazdy autem, tak się bawię z rodzicami.
Właśnie dzięki tej zabawie, kiedy byłem jeszcze przedszkolakiem dowiedziałem się, że istnieją auta, które wyglądają identycznie a rożni je jedynie znaczek na masce i co za tym idzie nazwa.
Dziś chciałbym Wam pokazać kilka takich aut, zobaczcie, różnice w ich wyglądzie są naprawdę kosmetyczne, dlatego też nazywam je motobliźniakami 😉 




 
Ciekawe prawda? te modele powstały podczas współpracy poszczególnych marek, przyznajcie, że w trakcie zabawy w rozpoznawanie aut, te modele mogą powodować pewne utrudnienia😀.
P.S. Zdjęcia do artykułu pochodzą z internetu.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Dziecinnie proste - zmiana koła


Upragniona wiosna już jest, specjalnie dla Was mamy wiosennego posta  z instrukcją wymiany kół. Mamy świadomość, że większość z Was korzysta z serwisów wymiany opon, warto jednak zapoznać się z instrukcją wymiany koła na wypadek złapania przysłowiowego "kapcia".

Wpis dedykowany jest głównie dla Pań, które jeszcze tego nigdy nie robiły - zobaczcie dziewczyny to dziecinnie proste!!! Dla potrzeb fotoreportażu koło wymienia Michał 😉.

Na początku luzujemy wszystkie śruby w kole, które mamy zamiar odkręcić, pamiętajmy by wymianę dokonywać z "wbitym" biegiem pierwszym lub wstecznym (w automatach w ustawieniu P) oraz zaciągniętym hamulcem ręcznym. Jeśli śruba nie chce popuścić można posiłkować się nogą😉

Gdy śruby będą już poluzowane podnosimy auto pamiętając o umieszczeniu podnośnika we właściwym miejscu. Na progu jest auta miejsce, w którym należy go położyć jest z reguły zaznaczone wgłębieniem lub przetłoczeniem.
Gdy auto jest podniesione odkręcamy śruby i zmieniamy koło, pamiętając, że jako ostatnia śrubę odkręcamy tę z dołu koła. Podczas gdy auto jest podniesione nie zaleca się otwierać drzwi, klapy ani maski (ma to związek z małą sztywnością niektórych aut).
Zakładamy nowe koło. Przykręcamy   z równomierną siłą przeciwległe śruby, pamiętając, że nie należy od razu przykręcać śrub na "maxa".

Po opuszczeniu auta wszystkie śruby dokręcamy mocno, ale nie na tyle, by je pourywać. Dla pewności, po kilku przejechanych kilometrach można sprawdzić, czy śruby są wystarczająco mocno "dociągnięte".
Pamiętać należy także, że śruby używane przy felgach stalowych, różnią się od tych, które wykorzystuje się do montażu felg aluminiowych i nie można ich używać zamiennie.
Oczywiście życzymy Wam jak najmniej awaryjnych sytuacji w praktyce, ale uważamy, że do niektórych z nich warto być przygotowanym teoretycznie😏.
P.S. Zdjęcia do artykułu wykonała mama.